po naładowaniu baterii ruszyłem dalej :>
zaczyna boleć mnie noga. a to niewesołe. rano czułem się dobrze, mimo że przemarznięty i niewyspany, jak by należało po wczorajszym ciężkim etapie. nie miałem zakwasów, sądziłem, że będzie ok :> niestety już po kilku kilometrach, pojawiło się kłucie ponad kolanem w mięśniu czworogłowym, a potem niżej, w łydce…
póki człek idzie, nie zdaje sobie sprawy, co będzie, gdy się zatrzyma, a zwłaszcza gdy postanowi ruszyć dalej.
|