[ back ] [ up ] [ next ]

— jakoś nie potrafię sobie wyobrazić ciebie w sutannie i w koloratce - powiedziałem /z przekąsem :>/ do wypoczywającego w cieniu księdza.
— chodzę w marynarce - odpowiedział od niechcenia.
— ale bez krawata. w koloratce? - dopytywałem się z lekka złośliwie :>
wyczuł to, bo nie odpowiedział, tylko przetarł spocone czoło chusteczką. miał kwaśną minę. widać było że jest zmęczony.
+
poszedłem dalej…