[ back ] [ up ] [ next ]

miasteczko Puente la Reina /Most Królowej/ wzięło nazwę od mostu, a most został wybudowany z myślą o pielgrzymach...
przeszedłem dzisiaj 30 km. a dochodząc tutaj marzyłem tylko by się położyć i wyciągnąć kulasy :> wczoraj nocowałem w polu, więc zgodnie z założeniem: co druga noc w łóżku, dzisiaj wypada na wygodę. jakaż czekała mnie przykra niespodzianka! gdy dotarłem do schroniska, okazało się, że nie ma miejsca i nie będzie! na szczęście, pewnie na widok wymalowanej na mej twarzy zgrozy, natychmiast poinformowano mnie uprzejmie, bym się nie martwił tylko ruszył dalej, przez miasteczko i przez most, na drugi brzeg. tam, na wzgórzu, jest nowy ośrodek: Santiago Apostol... przywitał mnie w nim starszy pan podając szklankę zimnej wody... miłe to było. b.
+
nocleg kosztował 8 eu i... /antycypując wszystkie kolejne etapy pielgrzymki/ mogę napisać, że był to nocleg najdroższy :> ale wygodny. na górze piętrowego łóżka, w sali co najmniej pięćdziesięcioosobowej :> i gdyby wśród nocujących wraz ze mną nie znalazło się dwóch chrapiących na trzy głosy...