[ back ] [ up ] [ next ]

Burgos. następne po Pampelunie i Logrońo, nieco większe miasto, ładne.
dotarłem tu przed południem idąc co najmniej godzinę przez bardzo męczące przedmnieścia, wzdłuż drogi samochodowej z potwornym ruchem. nie miałem zamiaru zatrzymywać się, chciałem postąpić jak poprzednimi miastami, z marszu jak najszybciej znaleźć się znowu „w polu”, ale kiedy wszedłem przez bramę na starówkę i poczułem klimat... coś mnie urzekło: architektura? zwłaszcza katedra.
spojrzałem w rozpiskę... jest w Burgos schronisko „Santa Catalina” nazwa brzmi parafialnie, pewnie donativo, jeśli Hiszpan miał rację :> zresztą to nieistotne :> zgodnie z początkowym założeniem, dzisiaj wypada mi nocować w schronisku, więc mam na ten cel środki :>
+
schronisko Santa Catalina znajduje się w samym centrum Burgos, na piętrze w starej kamienicy. jest niewielkie, kameralne, tylko 18 miejsc. załapałem się bez trudu, bo na miejscu byłem wcześnie, jeszcze przed otwarciem.